Domine

    • Etolin

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Kontynuując jej przeglądanie, zgadzasz się na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

    • Zapraszam do przeczytania naszego poradnika na
      Wielki Event GIldyjny
      [WEG]
      Poradnik w Ankiecie nr 34
      Serdecznie zapraszamy :)

      Pokaż spoiler
      "RYBAK w m1"
      Poradnik dotyczący rybaka oraz miejsca w którym się znajduje,
      *Zbieżność imion i nazwisk jest przypadkowa

      Gdy drop słaby z metków leci i gdy żółtym ksuć się nie chce
      Wyruszamy wnet na ryby, wyruszamy razem z Berciem
      Jeden krzyknął: "tu za depo, stoi taka mała chatka !"


      Wnet podąża do Rybaka, razem za nim - nas gromadka
      Każdy z wędką i z przynętą, każdy dumnie obok siebie
      Każdy twierdzi, że nałowi, ryb do "eku" jak najwięcej
      Jest Cieniasek ,jest Wiatereq oraz Szeffo też się zjawił
      choć niechętnie bo Rybaka, to najchętniej on by zabił
      Bo już kiedyś go odwiedził i obkupił się troszeczkę
      Ciut połowił no i spalił, na +4 swą wędeczkę


      Rybak dziarsko stoi w miejscu ,czasem lekko się poruszy
      Ale nie ma bata, ludzie, nikt go stamtąd nie wykurzy
      Chatka obok niego stoi, w niej zakupy zrobić można
      Jest tam robak, jest tam papka, no i marmur kupić można



      Gdybyś ryb nałowił pełno i otwierać zechciał śmiało
      To ognisko sobie rozpal i przeciągaj co zostało
      Bo z rybami, powiem szczerze, to jest tak jak z totolotkiem
      Możesz złowić, lecz by dropło, to już nie jest takie proste
      W rybach możesz znaleźć małże - choć to troszkę nielogiczne
      są też ości albo gorzej, rybka ci po prostu zniknie



      Przy łowieniu można dropnąć, w lato ,w jesień, zimą srogą
      Nawet taką pelerynkę, żeby ukryć rangę wrogą




      Są też sumy, węgorz też jest, można złowić krasnopiórkę
      Byleś tylko potem wiedział, jak z nich lekko ściągnąć skórkę



      Gdyby niezbyt te połowy Ci za bardzo wychodziły
      Do IS`u po wnętrzności, Cię zapraszam ty mój miły



      Z wody wyjmiesz wnet okonia, czasem ci się złapie karp
      Lecz pamiętaj: na połowy, nigdy nie podążaj sam



      Rybak czeka obok chatki, rybak czeka tam na ciebie
      Rybak wie że i tak przyjdziesz ,kiedy zaczniesz klepać biedę



      Tak to jest już z tym rybakiem, że gdy tylko nuda w mieście
      Popierdzielam tam z ziomkami ,a za nami ludzi z dwieście
      Każdy wędkę ma przy sobie i robaków pełną garstkę
      wszyscy stoją na pomoście a na japach miny dziarskie
      Jeden rzuca, non stop chwyta , skupić wcale się nie może
      drugi czeka ciut za długo i wyłowić nic nie może
      Wnet przynętę coś chwyciło, na TS`ie konsternacja
      Każdy czeka co wyłowię, z czego będzie dziś kolacja
      Czekam śmiało 3 sekundy - jak mawiano mi latami
      Jak coś złapać, to na papke bo robaki w tyłku mamy
      Trzeci nagle się wyłamał, wyszedł prędko tuż przed szereg
      Myśli sobie: "chyba będę tutaj dzisiaj BOHATEREM"
      Rzucił wędkę, rzucił papkę i poleciał do rybaka


      Nagle wraca, staje w szereg: " TERAZ ŁOWIE NA ROBAKA!"
      Wszyscy śmiechem wybuchają, każdy co innego radzi
      a tu nagle mandaryna, mu złapała się na haczyk
      Stoi ostro do trzech liczy i trach! Wnet podnosi wędkę
      No i złapał drobne ryby - no to będą na przynętę



      Reszta ciśnie na "marmurach" ,nim wyłowią chcą być pewni
      Co złapali na przynętę i by sprawdzić przepowiednie
      lukston stoi na pomoście, stoi dobre 10 minut
      Nic nie złowił - nie ma wędki - ktoś mu jej tutaj nie przyniósł
      Nagle Wojteks się odzywa ,bo już dość ma tego stania
      Nikt sprzeciwić się nie waży, mamy dość jego gadania!
      Chodźcie wszyscy do Rybaka i powiedzmy mu do słuchu
      Że nam sprzedał złą przynętę jak kondomy z kiosku Ruchu
      Już się wszyscy zabierali ,by podążyć do rybaka
      Nagle cisza - trach - złapałem! Mandarynę "na robaka"
      Słychać aplauz, gwizdy, śmiechy, każdy gratulacje składa
      Bo złapałem jako pierwszy - no i kurcze, " na robaka"



      Bercio dumny stoi żwawo, choć wyłowić nic nie może
      Wnet przeklina w niebogłosy, wykrzykując "O MÓJ BOŻE!"
      A Mariola, tak po cichu wędkę trzyma oburęcznie
      Ma nadzieję, że wyłowi, stos karasi - tak na prędce
      Trach Kulawy wykrzykuje że Lotosu rybę złapał
      a Zagadka dopinguję - że się wcale nie poddawał
      Boti wędką wymachuje w każdą stronę nieustannie
      Zamiast skupić się na łowach i przyłożyć ciut staranniej
      Wnet Sand mówi: "Moi drodzy, ja to ustać już nie mogę"
      Przeskakując z lewa w prawo, podkulając lewą nogę
      W ten czas się przyłącza Wicia Obok niego jest Amore
      Pierwszy przyszedł na połowy, drugi przyszedł po pokore
      Może złowią dziś Amura , może złowią Wybielacze
      Ważne by poradnik pisać taką właśnie mamy prace



      Nagle z krzaków wyskakuje nasz koleszka Mafeking
      Do szeregu się przyłącza ,a Natalka razem z nim
      Za nią Monia i Talulla , Ozi i BoskiEnrike
      Każdy z nich też przyszedł łowić i zryć sobie ciut psychikę
      Anna rzekła na poważnie , wędkowanie to rzecz prosta
      Jeśli tylko mam tu stać i podziwiać ten krajobraz
      Tu kocica się wtrąciła, co do stania proszę Anny
      To stać może ile wlezie byle mieć karpia do wanny
      Warwolf przerwał konwersację , zamieniając wszystkich w drąg
      Nagłe zaparł się i ciągnie no i się wyciągnął Pstrąg



      Stoję twardo, wyczekuje, nóż widelec coś się złowi
      Nagle Szotter doskakuje no i mówi, że też łowi
      A Amiga niby z boczku ,a co chwila coś wyciąga
      Nic nie mówi - nie no, kłamstwo - nic nie mówi - jakaś mrzonka!
      Wnet Beata się pojawia, jakaś taka nie do życia
      i nam wszystkim opowiada, kilka tekstów z swego życia
      I jak pięknie kiedyś było, gdy karasie się łowiło
      Aszlej przyszła by obczaić, co tak tłumnie na pomoście
      Lecz Ciamanka jej nie wpuści bo jej przy niej dropią oście
      Z akademii dołączyły przez nas zwane "młode wilczki"
      Jest Kirottu i Lanetli, która założyła szpilki
      Jak by tego było mało, to z daleka słychać Nazo
      No to mi się nie uśmiecha, stać tu teraz przez noc całą
      Tłum już zebrał się za duży, ledwo ustać tutaj można
      Mattka , Krajzer i Tomczysław, trochę rura nas poniosła
      Choć już nie da się tu łowić bo wataha stoi taka
      To Złoczyńca też dołącza i przynosi z sobą BAKA
      Jeśli wiesz co to jest BAKA to wiadomo swojski chłopak
      Lecz gdy piszę to to baka - ze mną tutaj kilka osób



      Więc pokrótce się przedstawię: mówią na mnie Bielas wszyscy
      na Aszganie sobie pykam wciąż poznając nowe pyski
      Kiedy event się rozpoczął i zaczęły się zadania
      Wtedy każdy dobrze wiedział, kiedy kto ma do gadania
      Jeśli tylko dacie szansę, bym pokazał co potrafię
      Wtedy właśnie to napiszę i pokażę, że potrafię
      Fakt, że dla mnie rymowanie, to łatwiutkie jest zadanie
      Czy to wierszem czy w piosence, do pisania rwią sią ręce
      Więc gdy tylko masz ochotę po gawożyć lub na plotę
      To cię do nas zapraszamy może razem zabakamy
      Gdybyś nudził się czasami i nie wiedział co masz robić
      No to cię tu zapraszamy, możesz sobie z nami łowić
      Tu do shinsoo na pomoście Gdzie Watacha cała łowi
      Tu gdzie wszyscy się spotkają czy to dzieci czy DOROŚLI
      Śmiało wszystkich zapraszamy, byleś tylko nie był żółtkiem
      Bo my żółtków to ganiamy i nie damy Ci tu łowić
      Do m1, tu, do shinsoo, tu gdzie Rybak na pomoście
      Tu za depo, tu, tak blisko, tu, o tutaj, tu, na moście !!!



      Jeśli w ciągła Cię historia - nie jest obojętny los
      To poproszę Cię serdecznie, na mnie oddaj wnet swój głos
      Bo historia, musisz przyznać, to poradnik drodzy goście
      Co się dzieję u nas w mieście, pod rybakiem, na pomoście
      To co kupisz u rybaka, to co złowić możesz przecież
      Jeśli zechcesz tylko łowić, jeśli tylko łowić zechcesz
      Taki finał tej historii, co się dzieje u nas w mieście
      Taki finał poradnika, przyznać musisz, było śmiesznie !!
    • Jako,że jestem już w DOMINE jakieś 1,5 roku to mogę się wypowiedzieć na temat lidera jak i członków tej gildii. Nie pamiętam czy w jakiejkolwiek gildii zagościłem na aż tak długo. Oczywiście wielki plus za to. Wkraczając do gildii nie znałem nikogo,nie licząc ludzi z s4 których widywałem przelotem w m1. Nie powiem było trudno wbić się do paczki która gra ze sobą długi czas.Kto jest w gildii ten wie,że tu panuje"jeden za wszystkich wszyscy za jednego" i to nie tylko na piśmie. I to w tej gildii podoba mi sie najbardziej. Co do lidera: Lider jak lider, ostateczna decyzja zawsze należy do niego.Ale zawsze ustala to z innymi członkami DOMINE.
      Wielki szacunek dla Bercia ze tak długo z takim poświeceniem prowadzi tą gildie.Aktywność gildii na ts bardzo imponująca- co było dla mnie miłym zaskoczeniem jak wkraczałem w progi DOMINE.Miło spędzam czas w tej gildii i mam nadzieję że ze będę tu jeszcze długo.

      Z poważaniem
      lukston


      :52: lukston:shinsoo:
      Only DOMINE
    • Zapraszamy do obejrzenia kolejnego filmu w wydaniu naszej Gildii :)




      Przepraszam z mojej strony za niestety kiepską jakość filmu,
      ponieważ program do nagrywania ściągałem na szybko :)
      Mam nadzieję że wszystkim się spodoba ^^


      Drugi nasz filmik w lepszej jakości



      Zapraszamy serdecznie do odwiedzenia naszego kanału na YouTube, mam nadzieję że się wam spodoba.



      Pozdrawiam Bersu :)

      Post był edytowany 4 razy, ostatnio przez Glabro ().

    • Starcie Czwarte - SPG - Konfliktowa Sytuacja


      Pokaż spoiler
      (...) Po ubiciu wszystkich Bossów i odzyskaniu pozostałości po szarfie udali się z powrotem do wyroczni,
      która zaprowadziła ich pod wejście do komnaty Razadora (...)





      " Konfliktowa Sytuacja "


      Po otwarciu portalu do komnaty Razadora okazało się,
      iż członków DOMINE czeka szereg wyzwań o których wcześniej nie mieli pojęcia.


      Na środku komnaty stał posąg, który przypadkowo dotknięty
      otworzył jedną z bram.
      W tym momencie wszyscy zaczęli się zastanawiać co zrobić
      by otworzyły się kolejne.


      Między członkami DOMINE doszło do swoistych podziałów,
      ponieważ każdy przedstawiał własne,
      inne od reszty przypuszczenia dotyczące otwarcia
      kolejnych bram.


      Ninje twierdziły, że Ignatora trzeba otruć,
      okazało się jednak,
      że to nie pomogło a tylko utrudniło wyprawę.
      Zdenerwowani Wojownicy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce
      i przy użyciu omdlenia
      udało im się w końcu ubić Ignatora, ale to tylko zapiekliło
      sytuację.


      Euforii Wojowników wcale nie podzielały Sury,
      ponieważ okazało się, iż jednym z kolejnych zadań jest rozbicie kamienia Metin
      wokół którego znajdowało się wiele potężnych potworów z którymi wojownicy nie mogli dać sobie rady.
      Sury z łatwością pokonały potwory oraz rozbiły owy kamień Metin szydząc przy tym z opieszałych wojowników.


      Nikt w tym momencie nie zdawał sobie sprawy,
      że wyprawa coraz bardziej dzieli członków Gildii a konflikt nabiera coraz większych rozmiarów...


      Szamani widząc całą tą sytuację postanowili udzielić Surom kilku cennych rad,
      jednakże Sury pochłonięte dropieniem kamieni mat nie zamierzały wcale słuchać.
      Po dłuższej chwili Sury zorientowały się,
      że posiadają znaczną ilość owych kamieni lecz nie wiedziały do czego służą.
      Za namową Likanów,
      Sury oddały kamienie Szamanom, którzy twierdzili,
      iż owe kamienie trzeba przykładać do znajdujących się w komnacie filarów.
      Po chwili kolejna brama została otwarta a Likanie widząc postępy, postanowili czynnie pomóc w wyprawie.


      Jednakże konflikt nie ustępował.


      Likanie ochoczo przystąpili do pomocy i zaczęli wybijać spot,
      po krótkiej chwili okazało się,
      że jeden z potworów wypuścił złotą zębatkę która miała służyć do otwarcia kolejnej bramy.
      Likanie dumni z siebie zaprzestali dalszego bicia po czym okazało się,
      że zębatka nie nadaje się i trzeba wydropić kolejną.
      Po burzliwej wymianie zdań Ninje po raz kolejny postanowiły udowodnić,
      iż to one mają rację i zaczęły ubijać wszystko co stanęło na ich drodze aż do momentu wydropienia dobrej zębatki.


      Z każdą chwilą nacje oddalały się od siebie coraz bardziej nie patrząc na to iż tworzą jedną Gildię a usiłując udowodnić kto jest najmądrzejszym i kto ma największy wkład w wyprawę jedynie zaostrzały tylko rodzący się konflikt.


      Po otwarciu kolejnej bramy wszystkim ukazał się spot na którym aż roiło się od potworów.
      Wszyscy rzucili się do bicia i z bardzo dużym wysiłkiem udało się im w końcu wybić wszystko aż do ostatniego moba.


      W tym momencie otworzyła się kolejna z bram a za nią kolejny spot na którym znajdowała się jeszcze większa armia potworów. Sytuacja wymagała zorganizowania się,
      jednakże każdy miał odmienne zdanie i wszyscy ruszyli szturmem jak na poprzednim spocie.
      Cała akcją zakończyła się niepowodzenie a wszyscy polegli.




      Widząc całą tą sytuację,
      brak współpracy oraz coraz bardziej narastający konflikt,
      liderzy Gildii DOMINE postanowili wkroczyć i załagodzić spór, gdyż zagrażało to powodzeniu całej wyprawy.


      Po wielogodzinnych i wyczerpujących rozmowach wszyscy zaczęli dochodzić do wniosku,
      iż tylko działając razem są w stanie dotrzeć do Razadora i pokonać go,
      a dalsza eskalacja konfliktu nie ma żadnego sensu.




      Członkowie Gildii słuchając rad oraz wytycznych liderów postanowili ponownie spróbować pokonać armię potworów na drugim spocie. Na przedzie stanęli Wojownicy i Sury a po bokach Likanie i Ninje,
      Szamani zaś z tyłu wspierali wszystkich używając do tego swoich umiejętności.
      Jak się bardzo szybko okazało działając razem i w odpowiedni sposób bardzo łatwo poradzili sobie z ubiciem wszystkich potworów a przed nimi została tylko jedna komnata - RAZADORA.


      Liderzy poprosili wszystkich członków o chwilę uwagi,
      ponieważ pokonanie Razadora wymagało wykazania się nie lada umiejętnościami oraz maksymalną koncentracją i współpracą.


      Plan zakładał oddzielenie przez Ninje Razadora od reszty potworów i sprowadzenie go w dogodne miejsce.
      W tym czasie Sury miały skupić uwagę Razadora na sobie podczas gdy Likanie wspomagani przez Szamanów
      usiłowali omdlić potwora.
      Gdy już bestia została omdlona do akcji wkroczyli mężni Wojowie.



      Okazało się,
      iż pokonanie Razadora było możliwe tylko i wyłącznie dzięki współpracy i tym samym pokazało wszystkim członkom Gildii
      że współpraca to klucz do sukcesu.


      Tak zaczęła rodzić się prawdziwa POTĘGA wśród Gildii ..
      Gildia DOMINE ..
      Gdzie od tamtej pory liczy się tylko współpraca,
      przyjaźń a każdy z członków nie patrząc na klasę
      postaci stawał się jej fundamentem.
    • Jak jeszcze grałem na Etolinie z 2 lata temu i pomagałem ją rozkręcać, gildia już była godna polecenia. Widzę, że nadal trzymają formę, a nawet stali się najlepsi, gratuluję wszystkim członkom gildii, a zwłaszcza tym, którzy mnie jeszcze pamiętają :)

      Pozdro od Dombaszow :D
      Jinno Tortuga Sura WP
      Gildia Xevarum (zapraszam do czytania prezentacji) :)