Rozmowy konTROLLowane Samos

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Kontynuując jej przeglądanie, zgadzasz się na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

    • Nowy

      Lexio napisał(a):

      Czyli nawet Ty, taka rzekomo bezstronna osoba, jestes za tymi, ktorzy klamia i wymyslaja na cudza rodzine ;). Bezstronnosc gora!
      @Lexio znowu próbujesz, już któryś raz z kolei, wmówić pozostałym użytkownikom coś, czego nie twierdziłam. Pogrubiłam to, żeby było widać o czym mówię.
      Nie muszę udawać bezstronnej. Wystarczy, że czytam wasze wypowiedzi na forum metin2 i nie jestem w jakikolwiek sposób związana z wami. Właśnie to daje mi poczucie bycia bezstronną. Nie akceptuję wjazdów na rodzinę, wyzwisk i wielu innych rzeczy. Nie akceptuję też tego jak próbujesz swojego "wroga" wrobić, prowokując go do czynu zabronionego. Czy te dowody ma, czy ich nie ma, fakt jest jeden - to nadal jest prowokacja.

      RShamane2137 napisał(a):

      Nie wypowiadaj się za innych, dobrze?
      A Ty owszem możesz? ;)
      Poruszaliśmy tę kwestię kilka razy - nie będę się do niej odnosić już.

      RShamane2137 napisał(a):

      A czemu nie zwracałaś uwagi Moedetisowi, gdy zaczął ten temat kilka miesięcy temu? Gdzie wtedy byłaś, o obrończyni moralności?
      Powiało sarkazmem. W najczarniejszym scenariuszu nie przekręcam niczyich nicków, bo mam szacunek do oponenta. Zawsze też upominałam o tym swoich znajomych, że nie należy tego robić. Z zasady.
      Jak to gdzie byłam? Tu, czytałam to. Też wtrąciłam swoje "trzy grosze". Widocznie tak się zapędziliście w tej gonitwie, że nie widzieliście, a trafiło to do kosza po usunięciu przez moderatora. Uświadomię Cię: nawet jeśli niczego nie widziałeś, nie oznacza, że pewnych kroków podjąć nie mogłam.
      Tekst z "obrończynią moralności" sobie daruj. Właśnie pokazałeś swój poziom.

      RShamane2137 napisał(a):

      Ty też i to nie pierwszy raz. Ciekawe, czy łapie się to na "wchodzenie w kompetencje moderatora", jak to mówili, "poczekamy, zobaczymy".
      Jak się należy, to się należy. Dobrze, poczekamy.
      Jak Ci tak bardzo zależy i da odrobinkę satysfakcji, czemu nie? ;)
      W końcu trzeba wyłapać chociaż jednego warna od 2009 roku. W szkole powiadali że "uczeń bez jedynki to jak żołnierz bez karabinu"!

      RShamane2137 napisał(a):

      To niech nie patrzy, nikt jej nie zmusza, forum jest dla wszystkich, a nie tylko dla tych, którzy Wam się podobają.
      Nie @RShamane2137 - to wy we dwójkę traktujecie to forum jak własną oborę. Bo tylko wy macie prawo wypowiedzi jedynej i słusznej. Każde odmienne zdanie traktujecie wrogo. Nawet nie trzeba stać po drugiej stronie barykady i być przyjacielem Irrestible (jeśli popełniłam błąd, przepraszam), żeby mieć przyklejoną przez was łatkę. Bo jeśli nie będziemy z wami deklasować waszych wrogów, to też jesteśmy wrogami. Chore.
      Pogrubione odbijam w drugą stronę.

      Odniosę się do całości i jak to wygląda:
      Jakiś czas temu Mordetis napisał coś o prywatnym życiu Lexio, jego rodzinie (od słowa do słowa). Ascoran jako moderator pousuwał to wszystko, więc dla mnie sprawa zakończona. Od tego momentu nie widziałam aby Mordetis pisał jakoś nagminnie o prywacie Lexia. Tylko, że to on sam próbuje do tego wrócić, coś wywlec na wierzch. Pytam po co? Po co robić to na publicznym forum? Po co cała publika ma na to patrzeć? Po co samemu się ośmieszać w oczach innych? Wystarczyło raz zwrócić uwagę, że jest to niestosowne - lepszy rezultat.
      Od wyjaśniania sobie tego typu spraw jest Prywatna Wiadomość tu na forum, czy w grze. Niczego więcej się nie oczekuje, zwłaszcza od ludzi wydawać by się mogło - inteligentnych.

      Edit: Ostatnio przeraża mnie tendencja do posługiwania się wyrażeniem "atencja", "atencjusz".
      Jak mam awersję do słowa "merytorycznie", tak następna na tej liście jest wszelaka odmiana słowa "atencja". ^^

      Pozdrawiam.

      Post był edytowany 3 razy, ostatnio przez Charlotta ().

    • Nowy

      @Charlotta napisała o kłódce i to ma być "wchodzenie w kompetencje moderatora"? To czekaj, ile razy był tu już płacz że ktoś powinien dostać bana a ciągle bez niego biega? Chłopie....
      Ps. Nadal nie wiem czy Asco po prostu oczyścił rozmowy, lecz nie widzę tematu czyjegoś "ojca" poruszonego tutaj na forum, więc tak bym to pozostawił. Polecam załatwienie sprawy na pw. (Ej odsyłanie ludzi do pisania pw to też jest wchodzenie w kompetencje? plz pomocy bo się boje)
    • Nowy

      No niestety, nie zmieściło mi się w jednym poście, więc będą dwa. Mode, nie banuj.

      Arrabbiata napisał(a):

      Pare osób ma tu syndrom celebryty.Nie ważne co,nie ważne jak byle tylko gadali.Eh a to tylko metin,gra komputerowa,która powinna relaxować.Najwidoczniej pływanie w "pomyjach",niektórym odpowiada.
      Całkowicie się z tym zgadzam, podpisuję się pod tym obiema "rencami", a nawet i nogami.

      Pokaż spoiler

      Charlotta napisał(a):

      Nie akceptuję wjazdów na rodzinę, wyzwisk i wielu innych rzeczy. *
      Dziwne, bo mógłbym Ci podać minimalnie czterech użytkowników, którzy tylko czekają, aż ktoś, kogo nie lubią, napisze post, żeby zacząć go obrażać, wmawiać mu niestworzone rzeczy i próbować wyprowadzić z równowagi, bo ich to śmieszy. Oczywiście, robią to w grupie, bo pojedynczo mają marne szanse powodzenia.
      Dziwne, że ich nie upominałaś.

      Charlotta napisał(a):

      Nie akceptuję też tego jak próbujesz swojego "wroga" wrobić, prowokując go do czynu zabronionego. Czy te dowody ma, czy ich nie ma, fakt jest jeden - to nadal jest prowokacja.
      Wrobić w co? W to, że użytkownik podał tezę, aby ośmieszyć / ubliżyć drugiemu użytkownikowi? Próbuje go wrobić w uargumentowanie tezy? Mnie na języku polskim w gimnazjum tak pani polonistka wrabiała, bo do tych strasznych rozprawek zawsze chciała argumenty, jakby nie starczyło jej, że napiszę "bo tak".

      Charlotta napisał(a):

      Czy te dowody ma, czy ich nie ma, fakt jest jeden - to nadal jest prowokacja.
      No tak. Obserwuję Wasze forumowe społeczeństwo już dość długo i zastanawia mnie jedna rzecz. Mianowicie, dlaczego ludzie, którzy nie potrafią odpowiedzieć na pytania i uargumentować swoich wypowiedzi (oraz tych argumentów potwierdzić), czują się atakowani i prowokowani przez pytającego? Jest to dla mnie pewien rodzaj obłędu, że dorośli ludzie, z których na pewno część zdała matury, nie potrafią potwierdzić swoich przemyśleń, twierdzeń, argumentów i poglądów w sposób cywilizowany, kulturalny, jednym słowem taki, który świadczyłby o tym, że nie jesteśmy pod blokiem i nie obrzucamy się piaskiem, bo tak to właśnie wygląda. Wszystkie te rozmowy wyglądają tak, że nikt o nic nie pyta, nikt nie analizuje, nikt nie ma własnych przemyśleń, wszyscy tylko silą się na wypowiedzi typu "uga buga", a reszta zwyczajnie przyklaskuje, chociaż to zależy od wiatru. Jeżeli dojdzie do kłótni, a nie można tu użyć pałek do walenia się nimi po głowach, to drugi sili się na kolejne "uga buga bu" i tak to się ciągnie i wygrywa ten... w sumie chyba żaden nie wygrywa, ciężko to stwierdzić, bo wszyscy uważają się za wygranych i wszyscy mają według siebie rację.

      Charlotta napisał(a):

      W najczarniejszym scenariuszu nie przekręcam niczyich nicków, bo mam szacunek do oponenta.
      To fajnie, że masz szacunek, fajnie by było, gdyby Twój szacunek nie byłby tylko napisem. Wracając do tematu, ja nie mam szacunku dla kogoś, kto tego szacunku nie okazuje innym, więc uważam, że tę sprawę mamy za sobą.

      Charlotta napisał(a):

      Też wtrąciłam swoje "trzy grosze". Widocznie tak się zapędziliście w tej gonitwie, że nie widzieliście, a trafiło to do kosza po usunięciu przez moderatora. Uświadomię Cię: nawet jeśli niczego nie widziałeś, nie oznacza, że pewnych kroków podjąć nie mogłam.
      Wiesz, możesz być w ciężkim szoku, jak i wielu tu zebranych, ale muszę Cię uświadomić, że jeżeli coś napisałaś, to nie oznacza to, że to jest prawda.

      Charlotta napisał(a):

      Tekst z "obrończynią moralności" sobie daruj. Właśnie pokazałeś swój poziom.
      Tak, pokazałem poziom, ale Twojej hipokryzji. Rozumiem, że próbujesz się odgryźć za to, że wiele razy czułaś się hmm... "atakowana", bo nie potrafiłaś uargumentować swojego zdania w dyskusji ze mną i Lexiem, albo po prostu nie miałaś racji, którą usilnie próbowałaś mieć, argumentami typu "ja, ja ,ja", "jesteś w błędzie", "przemyśl to", itd., itp.

      Charlotta napisał(a):

      Jak Ci tak bardzo zależy i da odrobinkę satysfakcji, czemu nie?
      Zastosowałem ten sam argument wobec Ciebie, który Ty użyłaś wobec Lexia. Widać, że kłódka obok nicku Lexia, czy mojego, przyniosłaby Ci ogromna satysfakcję.

      Charlotta napisał(a):

      Nie @RShamane2137 - to wy we dwójkę traktujecie to forum jak własną oborę.
      Abstrahując na chwilę od tematu, to tu na forum mamy niezłe loszki 8) Pozdrawiam serdecznie @PocieKomruki i @Potworek 8)


      ____________________________________________________________________
      * - Cytat dotyczy tylko Lexia, RShamana i ewentualnie kogoś, kto czepiał się Lorinta.

      Tempus fugit, aeternitas manet.
      GG: 66491659
    • Nowy

      Pokaż spoiler

      Charlotta napisał(a):

      Każde odmienne zdanie traktujecie wrogo.
      O popatrz, naprawdę? Odniosłem takie wrażenie, że sytuacja wygląda całkowicie inaczej. Jeżeli ktoś ośmieli się mieć odmienne zdanie i napisać je tu na forum, gdy trwa jakiś spór, szczególnie, jeżeli nie będzie miał takiego samego zdania, jak strona "wygrywająca" (która, nawiasem mówiąc, dosłownie, zawsze wygrywa), to ktoś taki zostanie zaraz zrównany do wartości pikseli, jakie posiada w grze, bo jak on może się wypowiadać, jak niczego nie osiągnął w grze, jak nie pojawia się na zadymach, jak nie ubija bossa solo. I potem od razu, zamiast kontynuować kulturalną, uargumentowaną dyskusję, pojawiają się wezwania o arenę, pvp, nie wiem co tam jeszcze, bicie metinów na czas. Jeżeli ktoś taki odmówi, to już jest gnojony, wyzywany od mixów, buffów, dropów, leszczy, biedaków, czego tam jeszcze dusza zapragnie. Jeżeli jeszcze wiadomo, jaki nick posiada w grze, to już w ogóle, dostaje pvp ze sklepików, ma ksute, jest zbijany na wolnym. W ten sposób przekazywana jest mu pewna wiadomość "albo jesteś ze wszystkimi, albo nie ma cię wcale".
      I Ty mi chcesz wmówić, że my traktujemy wrogo odmienne zdanie? Może powinno być mi przykro z tego powodu, że ktoś nie umie go poprzeć argumentami, ale ile może być mi przykro? Jesteśmy chyba dorosłymi ludźmi, a człowiek uczy się ponoć przez całe życie.

      Charlotta napisał(a):

      Bo jeśli nie będziemy z wami deklasować waszych wrogów, to też jesteśmy wrogami. Chore.
      Nie, żeby coś, ale chyba nie zauważyłaś, albo zauważyć nie chcesz, pewnej rzeczy. To Ty tym razem zaatakowałaś Lexia, nie on Ciebie, to Ty wepchnęłaś się w rozmowę między nim, a Moedestisem. Po co? I dlaczego używasz liczby mnogiej? To bardzo ciekawe, skoro wypowiadasz niby "swoje przemyślenia", czy tam co, a używasz formy takiej, jakbyś miała na myśli konkretną grupę ludzi, do której należysz.

      Czy ja oczekuję, że ktokolwiek się do mnie przyłączy i będzie mi "pomagał"? Gdyby tak było, to dawno temu bym sobie odpuścił. Pomimo tego, że człowiek jest zwierzęciem społecznym i odczuwa potrzebę należenia do pewnej grupy ludzi i otaczania się ludźmi o podobnych poglądach, to jednak ludzie z reguły są egoistami, kierują się tylko tym, co w danej chwili bardziej im się opłaca, albo i na dłuższą metę, co pozwoli im przetrwać. Krótko mówiąc, ludzie są chorągiewkami i to, w którą stronę powiewają zależy jedynie od kierunku wiatru. Jeżeli ktoś docenia to, co piszę, to fajnie, jest mi miło z tego powodu, ale nie robię niczego pod publikę i nie wrzucam wszystkich do jednego wora, nikomu niczego nie przypinam. Któryś już raz z kolei upominasz Lexia i wchodzisz z nim w dyskusję, a do drugiej strony nie masz w sumie nic, nawet przybierasz formę obrończyni atakowanych osób, mówiąc "będziemy", "jesteśmy". Wszyscy są atakowani przez dwóch zabawnych gości. Zabawne.

      Charlotta napisał(a):

      Ascoran jako moderator pousuwał to wszystko, więc dla mnie sprawa zakończona.
      Skoro dla Ciebie sprawa jest zakończona, to po co się odzywasz?
      A i jeszcze jedno, mam nadzieję, że jesteś świadoma, że nie jesteś główną siłą decyzyjną na tym forum i to, co Ty uznasz za zakończone/słuszne, nie musi takie być?

      Charlotta napisał(a):

      A Ty owszem możesz?
      Otóż ja nie wypowiadam się za nikogo, jeżeli już to robię, to obalam stwierdzenia ogólne, typu "wszyscy" i zaznaczam, że mogą istnieć osoby, które jednak mają inne zdanie.

      Charlotta napisał(a):

      Od tego momentu nie widziałam aby Mordetis pisał jakoś nagminnie o prywacie Lexia. Tylko, że to on sam próbuje do tego wrócić, coś wywlec na wierzch.
      To źle widziałaś. Ostatnio pisał "niespersonalizowaną" historyjkę, która nawiązywała do kłamstw, jakie stworzył o osobie bliskiej dla Lexia, za co oczywiście dostał nagrodę. Idąc dalej, szkoda, że nie widziałaś ostatnich nawiązań Moedestisa i, o ironio, Lorinta do "kancelarii", w której pracuje Lexio. Ha, podam Ci nawet kolejny przykład, o TU możesz sobie zobaczyć, jak Moedestis nawiązuje do prywaty Lexia. Jeżeli czegoś nie chcesz widzieć, to tego nie zobaczysz.

      Charlotta napisał(a):

      Pytam po co? Po co robić to na publicznym forum? Po co cała publika ma na to patrzeć?
      Dobre pytanie, może ono zobrazować wyciąganie jakiegokolwiek sporu na forum, czy to ksucie, czy to wojna gildii, czy to jakieś pvp, czy wynik zadymy. Dlaczego ludzie wyciągają to na publiczne forum? A pewnie po to, że nie czują, że zwycięsko wyszli z jakiejś sytuacji i muszą posiłkować się zagraniami, które są na forum dostępne oraz pomocą "kolegów".
      Zastanawia mnie tylko, dlaczego dopiero teraz zadajesz to pytanie. Zdarzyła się pewna sytuacja, a Ty pytasz, dlaczego stało się coś potem, zamiast zapytać dlaczego zdarzyła się ta sytuacja. Wybiórczość, czy błąd rozumowania?

      Charlotta napisał(a):

      Po co samemu się ośmieszać w oczach innych?
      Ośmieszać? Może "Wy" takiego czegoś nie posiadacie, ale niektórzy ludzie mają coś takiego jak dystans. Nie rozumiem, dlaczego ktokolwiek powinien się przejmować czyjąś opinią w Internecie, gdzie każdy jest anonimowy i może stworzyć własną postać, niekoniecznie w grze, ba, może ich stworzyć tyle, ile da udźwignąć. Pomimo to, ludzi nadal obchodzi opinia innych, a ta, która nie jest po ich myśli, spotyka się często z agresją.

      Charlotta napisał(a):

      Od wyjaśniania sobie tego typu spraw jest Prywatna Wiadomość tu na forum, czy w grze.
      Paradoks RShamana #2137
      Jeżeli poczułaś się "urażona" postem Lexia w jakiś sposób, albo chciałaś przekazać mu, że nie powinien wywlekać tego na forum, czy cokolwiek, to mogłaś napisać do niego PW, czyż nie? Gdybym to ja się tak zachował, a potem próbował pouczać innych w kwestii czegoś, czym sam sobie zaprzeczam, to byłoby mi niezmiernie głupio.

      Charlotta napisał(a):

      Niczego więcej się nie oczekuje, zwłaszcza od ludzi wydawać by się mogło - inteligentnych.
      No właśnie, inteligentnych. Muszę się przyznać do błędu. Błędnie założyłem, że tok myślowy innych ludzi funkcjonuje w podobny sposób do mojego, najpierw jest przetworzenie informacji, potem ich przeanalizowanie i przemyślenie, potem następuje dopiero "wyplucie" odpowiedzi. Niestety, ale ogromnie się myliłem, tutaj nikt niczego nie analizuje, nikt nawet nie potrafi przemyśleć, dlaczego uważa tak jak uważa, bo uważa (hehe), że jego zdanie jest jego, ponieważ tak jest, dlaczego miałoby być inaczej? Nikt też się nie zastanowi nad tym, że popełnia błąd, czy, że jego twierdzenie jest nie do końca logiczne, zgodne z prawdą, czy odpowiednio uargumentowane, odpowiednimi argumentami. Wszyscy tutaj uważają, że ich zdanie jest najważniejsze, bo podzielają je inne osoby, a jak nie, to przystosują się do zdania innych osób, byle zrobić na złość komuś, kto postanowił podważyć zdanie kogokolwiek. Bo to tak działa, że jak kilka osób uważa tak samo, to musi coś w tym być i musi to być prawda. Nie pamiętam jak się to nazywa, interesuję się psychologią hobbystycznie.
      Więc nie wiem czym spowodowane są te przeświadczenia, czy podwyższonym ego, czy jak mówisz, niską inteligencją.

      A ogólnie całą sytuację można podsumować tak:

      Tempus fugit, aeternitas manet.
      GG: 66491659
    • Nowy

      "Grono przykłandych użytkowników forum metin2.pl które otacza się wzajemnym szacunkiem i przestrzega regulaminu".
      Odpowiem tylko i wyłącznie za siebie.
      Gram na Wetarze=nie znam większości osób z "mema".Szacunek należy się kazdemu.W moich oczach ów szacunek traci osoba,która odbiega od moich kanonów dopuszczalnych w danym środowisku.Co do regulaminu wszędzie obowiązują zasady nie każdy jednak o tym pamięta i zachowuje się jakby był u siebie pod blokiem.
      "Se sei fredda ferisci le persone..Se sei fragile le persone feriscono te.."
    • Nowy

      RShamane2137 napisał(a):

      Charlotta napisał(a):

      Każde odmienne zdanie traktujecie wrogo.
      O popatrz, naprawdę? Odniosłem takie wrażenie, że sytuacja wygląda całkowicie inaczej. Jeżeli ktoś ośmieli się mieć odmienne zdanie i napisać je tu na forum, gdy trwa jakiś spór, szczególnie, jeżeli nie będzie miał takiego samego zdania, jak strona "wygrywająca" (która, nawiasem mówiąc, dosłownie, zawsze wygrywa), to ktoś taki zostanie zaraz zrównany do wartości pikseli, jakie posiada w grze, bo jak on może się wypowiadać, jak niczego nie osiągnął w grze, jak nie pojawia się na zadymach, jak nie ubija bossa solo. I potem od razu, zamiast kontynuować kulturalną, uargumentowaną dyskusję, pojawiają się wezwania o arenę, pvp, nie wiem co tam jeszcze, bicie metinów na czas. Jeżeli ktoś taki odmówi, to już jest gnojony, wyzywany od mixów, buffów, dropów, leszczy, biedaków, czego tam jeszcze dusza zapragnie. Jeżeli jeszcze wiadomo, jaki nick posiada w grze, to już w ogóle, dostaje pvp ze sklepików, ma ksute, jest zbijany na wolnym. W ten sposób przekazywana jest mu pewna wiadomość "albo jesteś ze wszystkimi, albo nie ma cię wcale".

      I Ty mi chcesz wmówić, że my traktujemy wrogo odmienne zdanie? Może powinno być mi przykro z tego powodu, że ktoś nie umie go poprzeć argumentami, ale ile może być mi przykro? Jesteśmy chyba dorosłymi ludźmi, a człowiek uczy się ponoć przez całe życie.
      Miło, że w końcu ktoś ma podobne zdanie do mojego.
      Odmienność zawsze jest linczowana, tak było i będzie. Sprawiedliwość, moralność i inne wartości w tych czasach, też są pomiotłem.
      Ludzie, widząc korzyści dla siebie, obojętnie czy materialne, czy nie, są dość chwiejni emocjonalnie.
      Dlatego dużo jest przykładów, chociażby w grze tak zwanych ''Chorągiewek''.
      Większość ludzi, mimo iż widzą, że komuś dzieje się krzywda uda, że nie widzi byle by nie zostać wykluczonym z grupy.
      W dzisiejszych czasach trzeba mieć przysłowiowe ''jaja'' na bycie indywidualistą, mającym swoje poglądy, wartości.

      Mnie się forum kojarzy ze starym, zmęczonym koniem*, ciągnącym wielki wóz kamieni* pod górę, a jak już widać kres celu, urywa się chomąto, cały wysiłek idzie na marne i tak w nieskończoność.

      Mnie ta walka już zmęczyła... Starość nie radość ^^
      Trzymam za Ciebie kciuki kolego :thumbsup:

      *Zmęczony Koń - Osoba, która wyraża to co myśli, bez szukania akceptacji innych.
      *Wielki wóz kamieni - Trud przez jaki musi przejść walcząc z przeciwnikiem.